Nasz serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu Użytkownik zgadza się na ich zapis lub wykorzystanie. Treść polityki dotyczącej korzystania z plików cookies

jesteś tutaj: Strona Główna EMERYTURA NIEZALEŻNA OD ZUS I OFEblog Ekonomia emerytalna – bodźce i inspiracje cz. 2

Ekonomia emerytalna – bodźce i inspiracje cz. 2

mężczyzna układa groszę w kupkach

13.03.2018 r.

SIŁA OPCJI DOMYŚLNYCH

Behawioralna teoria oszczędzania zakłada, że ludzie działają i podejmują decyzje w warunkach ograniczonej racjonalności i samokontroli, mają niepełną i niedoskonałą wiedzę w dziedzinie finansów, są niecierpliwi, przywiązują relatywnie zbyt dużą wagę do spraw bieżących, a zbyt mało myślą o przyszłości. Do tego dochodzi nadmiar informacji (ang. information overload), a często także szum informacyjny, duży wysiłek i koszty psychiczne, jakie pociąga za sobą planowanie finansowe.

Niechęć do zmiany status quo

Bardzo częstym zjawiskiem jest preferowanie zachowania status quo (np. utrzymywanie oszczędności na nisko oprocentowanym koncie osobistym w banku zamiast inwestowania w funduszu inwestycyjnym). Niechęć do podejmowania działań wymagających aktywnego zaangażowania się w sprawach finansowych w obawie poniesienia strat (awersja do ryzyka) jest znacznie silniejsza niż dążenie do uzyskania możliwie największych zysków z inwestycji przy określonym, akceptowalnym poziomie ryzyka.


Heurystyki, czyli myślenie na skróty


Jak wykazali w swoich badaniach Daniel Kahneman i Amos Tversky, ludzie podejmujący decyzje finansowe w warunkach ograniczonej wiedzy i ryzyka wybierają tzw. heurystyki (uproszczone schematy działania), które sprawdzają się w codziennych, rutynowych sytuacjach, ale często prowadzą do poważnych błędów w wielu innych, ważnych kwestiach życiowych. Nawet w warunkach łatwego dostępu do informacji i bogatej oferty usług finansowych podejmują decyzje w ważnych sprawach finansowych często w sposób intuicyjny, bez należytej refleksji. Tymczasem oszczędzanie na „jesień życia” (jak każde oszczędzanie i inwestowanie, zwłaszcza w długim horyzoncie czasowym) wymaga:
  • systematyczności i samokontroli,
  • korzystania z odpowiednich produktów finansowych
  • i współpracy z profesjonalistami, którzy na co dzień analizują sytuację na rynkach finansowych i mają odpowiednią wiedzę i doświadczenie w inwestowaniu pieniędzy

Tylko dla wybranych?

Czy zatem tylko nieliczni, najbardziej przezorni, zdeterminowani, rozważni i najbardziej konsekwentni mogą zgromadzić dodatkowy kapitał, który pozwoli uzupełnić emeryturę z publicznego systemu emerytalnego i zapewni godne warunki życia na starość?
Na szczęście behawioralna teoria oszczędzania ma do zaoferowania wiele rozwiązań, które pomogą dokonać lepszych wyborów w dziedzinie oszczędności na cele emerytalne, czy też w ogóle umożliwić zgromadzenie takich oszczędności. Takim rozwiązaniem jest odpowiedni dobór alternatyw (architektura wyboru – ang. choice architecture) oraz mające kluczowe znaczenie opcje domyślne.

Dobrodziejstwo opcji domyślnych

Okazuje się, że zbyt duża liczba np. produktów oszczędnościowych czy inwestycyjnych wcale nie jest najlepsza. Ludzie czują się przytłoczeni zbyt dużą liczbą opcji do wyboru. O wiele lepszym rozwiązaniem jest ograniczenie pola wyboru do kilku rekomendowanych produktów oraz wskazanie jednego z nich jako opcji domyślnej (ang. defualt).

Impuls ułatwiający właściwy wybór

W swojej bestellerowej książce „Nudges” (dosłownie: „szturchnięcia”, lekkie popchnięcia we właściwym kierunku) Richard H. Thaler i Cass R. Sustein wskazali, jak państwo może sprawić, by ludzie podjęli najlepsze dla nich decyzje, zachowując przy tym swobodę wyboru. Nie chodzi o to, aby na siłę wszystkich przymusić do dodatkowego odkładania na emeryturę, ale o stworzenie odpowiedniej „architektury wyboru”, czyli warunków wyboru, które mają wpływ na podejmowane przez ludzi decyzje. Kluczem do sukcesu jest właściwe ustawienie opcji domyślnych.
Twórcy ekonomii behawioralnej zaobserwowali bowiem (i potwierdzili w wieku eksperymentach psychologicznych) zjawisko inercji,
niechęć do zmiany dokonanych wyborów,
wspomnianej już niechęci do zmiany status quo. Znakomicie sprawdziło się to w dziedzinie konstrukcji pracowniczych programów emerytalnych. Tę wiedzę R. Thaler i C. Sunstein wykorzystali w zakładowych systemach emerytalnych dla pracowników w USA. Wystarczyło zaproponowanie opcji domyślnej, aby znacząco zwiększyć poziom uczestnictwa w programie, pozostawiając pracownikowi prawo wyboru. Wcześniej w badanych przedsiębiorstwach pracownicy nie byli z góry przypisani do żadnego programu emerytalnego, ale mogli wybrać miedzy różnymi programami, co wymagało podjęcia aktywnych działań z ich strony, wyboru funduszu emerytalnego, wypełnienia stosownych, często dość skomplikowanych formularzy itp.

Opcja domyślna pomogła w oszczędzaniu na emeryturę

Poprzednio pracownikom przeważnie nie chciało się wybierać i nie przystępowali do żadnego pracowniczego programu emerytalnego. Wystarczyło wprowadzić opcję domyślną na automatyczny zapis do wskazanego przez pracodawcę (zwykle po konsultacjach w przedstawicielami załogi) programu emerytalnego. Po tej zmianie większość pracowników przekazywała parę procent swojej pensji na poczet swojej przyszłej emerytury, korzystając także dodatkowo ze składek odprowadzanych przez pracodawcę. W tej sytuacji tylko niektórzy pracownicy rezygnowali z oszczędzania na emeryturę (mimo że mieli prawo do odstąpienia, a wcześniej nie mieli ochoty oszczędzać).

Jak będzie u nas?

Na podobny efekt zastosowania opcji domyślnej, jaką jest automatyczny zapis do programu (z prawem do odstąpienia), liczą twórcy nowych, pracowniczych planów kapitałowych (PPK), które – jak wszystko na to wskazuje – zostaną wprowadzone w Polsce najpierw w dużych firmach od 1 stycznia 2019 roku. Już wkrótce przekonamy się o sile opcji domyślnych w programach emerytalnych w naszym kraju.

Marek Szczepański

nota biograficzna profesora Marka Szczepańskiego

do góry