Nasz serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu Użytkownik zgadza się na ich zapis lub wykorzystanie. Treść polityki dotyczącej korzystania z plików cookies

jesteś tutaj: Strona Główna KOMENTARZE RYNKOWE Fundusze o niskim ryzyku stopy procentowej Skarbonka dla przedsiębiorstw?

Fundusze o niskim ryzyku stopy procentowej

Skarbonka dla przedsiębiorstw?

Na łamach jednego z portali internetowych wiceprezes Związku Banków Polskich stwierdził, że „według prawideł rynku ujemne oprocentowanie depozytów ma prawo zaistnieć i żadne przepisy prawa tego nie zabraniają”. Odpowiedział w ten sposób na stanowisko prezesa UOKiK, który twierdzi, że „nie pozwoli, by Polacy musieli dopłacać do lokaty czy konta oszczędnościowego”.

W rzeczywistości z efektywnym ujemnym oprocentowaniem depozytów mamy do czynienia już od pewnego czasu, z czym bezsprzecznie mierzą się przedsiębiorstwa dysponujące nadwyżkami płynnych środków pieniężnych.

I nie chodzi tylko o inflację CPI, która obecnie kształtuje się na poziomie ponad 3%, co powoduje, że realna wartość zgromadzonych funduszy topnieje. Dla przedsiębiorstw wskaźnik CPI, czyli najbardziej rozpowszechniona miara inflacji cen konsumenta w Polsce (a także drogowskaz dla banku centralnego), niekoniecznie jest miarodajnym indeksem wzrostu cen – te mogą się różnić w zależności od branży.

Ujemne efektywne oprocentowanie depozytów wynika przede wszystkim z opłat, które banki pobierają od tzw. wysokiego salda, czyli ulokowanych na rachunku środków, jeśli ich poziom przekroczy ustaloną przez bank kwotę. Opłaty te pobierane są z różną częstotliwością, na przykład na koniec miesiąca lub kwartału, a ich wysokość ma w pewnym stopniu rekompensować bankom koszty
z tytułu tzw. podatku od aktywów.

Na taką politykę banków oddziałuje przede wszystkim:

  • niski poziom stóp procentowych,
  • znacząca nadpłynność sektora bankowego
  • oraz konstrukcja podatku bankowego.
korporacyjny-komentarz

W nakreślonym wyżej środowisku przedsiębiorstwa stają przed trudnym wyborem, czy deponować swoje płynne nadwyżki finansowe w bankach, z góry godząc się na zerowe oprocentowanie i uszczerbek w kapitale, czy też ulokować te środki w funduszach inwestycyjnych, które z niezerowym prawdopodobieństwem dają możliwość przynajmniej ochrony kapitału, a nawet osiągnięcia zysku.

Warto podkreślić, że przedsiębiorstwa systematycznie od kilku miesięcy relokują swoje nadwyżki finansowe z depozytów bankowych do funduszy dłużnych, w szczególności do tych o niskim ryzyku stopy procentowej (tzw. duration). Charakterystyka tego typu funduszy oraz cele przedsiębiorstw, czyli ochrona kapitału, niska zmienność jednostki uczestnictwa oraz wysoka płynność, są tożsame, zatem nie dziwi ogromna popularność wspomnianych rozwiązań inwestycyjnych.

Miniony rok okazał się bardzo udany dla funduszy dłużnych i chociaż rynkowe wyceny obligacji są obecnie bardzo wymagające, uważamy, że i w 2021 r. najbezpieczniejsze fundusze, o konserwatywnej polityce inwestycyjnej, powinny osiągnąć swój podstawowy cel, jakim jest ochrona kapitału. Przy rozsądnie zdywersyfikowanym portfelu lokat rentowność inwestycji w taki fundusz powinna okazać się materialnie wyższa niż rentowność depozytów.

Esaliens TFI posiada w palecie swoich produktów Subfundusz Esaliens Konserwatywny, który spełnia wymagania stawiane funduszom zaliczanym do najbezpieczniejszej grupy. Wysoka płynność komponentów portfela, niskie ryzyko stopy procentowej ograniczające zmienność jednostki uczestnictwa oraz zdywersyfikowane ryzyko kredytowe to zbiór parametrów, które go wyróżniają i czynią atrakcyjną alternatywą dla depozytów.
graf-esaliens-korporacyjny

Piotr Zygmunt

Piotr Zygmunt

Dyrektor Inwestycyjny Esaliens TFI SA

Zastrzeżenia prawne

do góry